#6 Humor z HP – 20 zabawnych cytatów z Księcia Półkrwi

#6 Humor z HP – 20 zabawnych cytatów z Księcia Półkrwi

Amortencja, Roonil Wazlib i największe marzenie pana Weasleya – czyli najzabawniejsze momenty „Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi”.

 

 

Jak w każdy wtorek, odbywamy sentymentalną podróż do Hogwartu. Wszystkie posty z serii znajdziecie pod tagiem Harry Potter, a listę planowanych publikacji we wpisie: Cykl o Harrym Potterze + FAQ .

W tym tygodniu nadchodzi kolej na cytaty z szóstej części serii – „Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi”. Uwielbiam tę książkę!

 

Harry Potter i Książę Półkrwi – najzabawniejsze fragmenty

 

1.

Horacy Slughorn:

— Co mnie zdradziło? — mruknął, wciąż masując sobie podbrzusze. Wydawał się wcale niespeszony jak na człowieka, który właśnie został nakryty na udawaniu fotela.

 

2.

 

— Nie wiem, czy Ron ci już o tym pisał… to się stało niedawno… Artur awansował!

Było oczywiste, że pani Weasley paliła się, aby mu to oznajmić. Harry przełknął wielki łyk gorącej zupy i pomyślał, że na pewno w gardle porobiły mu się pęcherze.

— To wspaniale! — wydyszał.

— Słodziutki jesteś — ucieszyła się pani Weasley, sądząc prawdopodobnie, że łzy w oczach Harry’ego to przejaw wzruszenia.

 

3.

Największe marzenie Artura Weasleya:

— Arturze, to ty?

— Tak — rozległ się znajomy głos. — Ale odpowiedziałbym tak i wtedy, gdybym był śmierciożercą. Zadaj mi pytanie!

— Och, naprawdę…

— Molly!

— No dobrze, dobrze… Czego byś najbardziej pragnął?

— Dowiedzieć się, dlaczego samoloty nie spadają.

 

4.

 

— Co się dzieje, Ginny? — zapytał Ron.

— Chodzi o NIĄ — odpowiedziała, rzucając się na łóżko Harry’ego. — Doprowadza mnie do szału.

— Co znowu zrobiła? — zapytała z troską Hermiona.

— Chodzi o sposób, w jaki się do mnie odzywa… jakbym miała trzy latka!

— Wiem — powiedziała cicho Hermiona. — Obnosi się ze sobą jak nadęta gęś.

Harry zdumiał się, słysząc Hermionę mówiącą w taki sposób o pani Weasley, i nie mógł winić Rona, gdy ten rzucił ze złością:

— Może byście odczepiły się od niej choć na pięć sekund?

— No tak, znowu jej bronisz — warknęła Ginny. — Dobrze wiemy, że za nią szalejesz.

To już była zdecydowanie bardzo dziwna uwaga na temat matki Rona i Harry poczuł, że coś jest nie tak.

Chodziło oczywiście o Fleur Delacour.

 

5.

 

— Wiem, że zawaliłam runy — mamrotała gorączkowo Hermiona. — Z całą pewnością przynajmniej raz pomyliłam się w tłumaczeniu. A obrona przed czarną magią… Tak, wszystko do kitu. Z początku byłam pewna, że transmutacja poszła mi dobrze, ale teraz, kiedy o tym pomyślę…

— Hermiono, może byś się przymknęła, nie tylko ty się denerwujesz! — warknął Ron. — A kiedy dostaniesz swoje dziesięć „wybitnych”…

— Przestań! Przestań! — krzyknęła Hermiona, machając histerycznie rękami. — Wiem, że wszystko zawaliłam!

— Co się dzieje, jak ktoś nie zda? — Harry rzucił pytanie w przestrzeń, ale to Hermiona znowu mu odpowiedziała.

— Dyskutuje się wszystkie opcje z opiekunem domu. Zapytałam o to profesor McGonagall pod koniec ostatniego semestru.

 

 

6.

#najlepszyprefekt

— Jak się nad tym zastanowić, nie był to zbyt sprytny atak — zauważył Ron, wyrzuciwszy jakiegoś pierwszoroczniaka z wygodnego fotela przy kominku. — Ta klątwa nawet nie dotarła do zamku. Trudno ją nazwać niezawodną.

— Masz rację — zgodziła się Hermiona, wypychając Rona z fotela i oferując go ponownie pierwszoroczniakowi. — To nie było dobrze przemyślane.

 

 

7. 

— Powtarzam ci po raz ostatni — odparł Harry szeptem nieco ochrypłym po trzech kwadransach milczenia — że nie oddam tej książki. Od Księcia Półkrwi nauczyłem się więcej niż od Snape’a i Slughorna razem wziętych…

Ha. Ha.

 

8.

Kiedy woźny przyłapie ucznia w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie:

— No dobra, nie byłem zaproszony! Próbowałem się jakoś wkręcić! Zadowolony?

— Nie, wcale nie jestem zadowolony! — oświadczył Filch, czemu przeczyła błogość, która rozlała się na jego twarzy. — Masz poważne kłopoty, chłopcze, bardzo poważne!

 

9.

 

Ron siedział z lekko otwartymi ustami, gryzmoląc coś bezwiednie na swoim nowiutkim egzemplarzu Eliksirów dla zaawansowanych. Wciąż zapominał, że nie może już polegać na Hermionie, która zwykle pomagała mu, kiedy przestawał się orientować, co się dzieje na lekcji.

 
książę półkrwi - cytaty

10.

Scena z amortencją:

— Wcale nie spadło z łóżka, ty palancie, nie rozumiesz? To moje pudełko, wyrzuciłem je z kufra, kiedy szukałem mapy. To są kociołki czekoladowe, które dała mi Romilda przed Bożym Narodzeniem. Naszpikowała je napojem miłosnym!

Ale Ron zareagował tylko na jedno słowo.

— Romilda? — powtórzył. — Powiedziałeś: Romilda? Harry… ty ją znasz? Możesz mnie z nią zapoznać?

 

11.

— Trudne warunki! — powiedział rześkim tonem McLaggen. — Coote, Peakes, latajcie pod słońce, nie będą was widzieć…

— To ja jestem kapitanem, McLaggen, więc może byś się przymknął i nie wydawał żadnych instrukcji, dobra? — zdenerwował się Harry. — Zjeżdżaj do swoich pętli!

Kiedy McLaggen odszedł, Harry zwrócił się do Coote’a i Peakesa:

— Pamiętajcie, żeby nadlatywać ze słońcem — burknął.

 

12.

Godna następczyni Lee Jordana:

— A teraz kafla ma Smith, kapitan Puchonów — powiedział rozmarzony głos, tocząc się echem po błoniach. — Tak, to on komentował ostatni mecz, a teraz wpada na niego Ginny Weasley, myślę, że chyba celowo… tak to wyglądało. Smith nieładnie potraktował Gryfonów, pewnie teraz tego żałuje… Och, stracił kafla, Ginny mu go odebrała… Naprawdę ją lubię, jest taka miła… (…)

— A teraz Harry Potter kłóci się ze swoim obrońcą — poinformowała pogodnie Luna Lovegood, podczas gdy Puchoni i Ślizgoni na trybunach klaskali i wyli z uciechy. — Chyba nie pomoże mu to w znalezieniu znicza, ale może to jakiś chytry podstęp…

 

13.

W skrzydle szpitalnym po porażce Gryfonów:

Harry jednak był wciąż zbyt wściekły, żeby dostrzec humorystyczną stronę tej sytuacji, a po chwili Ron przestał się śmiać.

— Ginny wpadła tu, jak byłeś nieprzytomny — powiedział po długiej przerwie i wyobraźnia Harry’ego pomknęła jak szalona, ukazując mu scenę, w której Ginny, szlochając nad jego nieruchomym ciałem, wyznaje, że się w nim zakochała, a Ron udziela im swego błogosławieństwa…

 

14.

Moje kochane Harry, Ron i Hermiona

Aragogowi zmarło się tej nocy. Harry i Ron, wy go poznaliście i wiecie, co to był za gość. Hermiono, wiem, że ty też byś go polubiła.

.

 

15.

To musiał być wstrząs.

Tymczasem biblioteka Hogwartu po raz pierwszy sprawiła Hermionie zawód. Była tym tak wstrząśnięta, że nawet zapomniała o swojej złości na Harry’ego.

— Nie znalazłam ani jednego wyjaśnienia, co robią te horkruksy! Ani jednego! Szukałam w Dziale Ksiąg Zakazanych, nawet w tych najokropniejszych księgach, gdzie można przeczytać, jak uwarzyć najstraszniejsze eliksiry… i nic!

 

16.

Pierwsze zajęcia z teleportacji:

 

Harry obrócił się szybko w miejscu, stracił równowagę i o mały włos by się przewrócił. Nie on jeden. Sala była teraz pełna zataczających się uczniów. Neville leżał już na plecach, natomiast Ernie Macmillan podskoczył, wykonał coś w rodzaju pirueta i wylądował wewnątrz swojej obręczy z podekscytowaną miną. Dean Thomas na ten widok ryknął ze śmiechu.

 

17.

Śledzenie Malfoya z mapą Huncwotów:

Tym razem nie było przy nim ani Crabbe’a, ani Goyle’a. Towarzyszyła mu Jęcząca Marta. Przestał wpatrywać się w tę dziwną konfigurację dopiero wtedy, gdy wpadł na jakąś zbroję.

 

18.

 

Spojrzał przez ramię. Za nim piętrzył się wysoki klif, stromy, czarny i tajemniczy. Obok sterczały wielkie bloki skalne, podobne do tego, na którym stał z Dumbledoreem, zapewne oderwane od powierzchni klifu w zamierzchłej przeszłości. Był to posępny, surowy widok: tylko morze i skały, ani jednego drzewa, kępy trawy czy plamy piasku.

— I co ty na to? — zapytał Dumbledore takim tonem, jakby chciał poznać opinię Harry’ego, czy to miejsce nadaje się na piknik.

 

19.

— Myślę, że możesz zacząć — powiedział Snape ze złośliwym uśmiechem na wargach — od numeru tysiąc dwanaście do numeru tysiąc pięćdziesiąt sześć. W tych pudełkach znajdziesz trochę znajomych nazwisk, co ci na pewno umili pracę. Oto, na przykład…

Teatralnym gestem wyciągnął jedną kartę z najwyższego pudełka i odczytał:

— „James Potter i Syriusz Black. Przyłapani na nielegalnym użyciu klątwy na osobie Bertrama Aubreya. Głowa Aubreya powiększyła się dwukrotnie. Podwójny szlaban”. — Uśmiechnął się drwiąco. — To taka pociecha pomyśleć, że chociaż ich już nie ma, pozostały jednak zapiski o ich wielkich osiągnięciach…

 

20.

Na koniec:

— Potter, to jest twój egzemplarz Eliksirów dla zaawansowanych, tak?
— Tak — odpowiedział Harry, wciąż oddychając z trudem.
— Jesteś tego pewny, tak?
— Tak — odpowiedział Harry lekko wyzywającym tonem.
— To jest egzemplarz Eliksirów dla zaawansowanych, który nabyłeś w Esach i Floresach?
— Tak — odpowiedział stanowczo Harry.
— Więc dlaczego na wewnętrznej stronie okładki jest nazwisko „Roonil Wazlib”?
W Harrym na moment zamarło serce.
— To moja ksywka.

#geniusz


książę półkrwi - śmieszne cytaty z harry'ego pottera

Który fragment najbardziej Was rozśmieszył? 🙂 Pamiętacie jeszcze jakieś zabawne momenty z tej części?

 
 

Spodobał Ci się wpis? Śledź kolejne przez:

Follow oraz