Moje sekretne marzenie

moje marzenie

Wszyscy lubimy sobie pomarzyć. Sama mam głowę pełną marzeń. I nie tylko tych pisarskich.

W ramach Karnawału Blogowego Kobiet postanowiłam podzielić się z Wami jednym z nich.

 

Jakie jest moje marzenie? No więc…

 

Chciałabym być piękną, zadbaną kobietą.

Tak, brzmi banalnie, bo która kobieta o tym nie marzy? Ale to nie koniec.

 

…chciałabym być seksowną kobietą nawet 10 lat po ślubie.

Właśnie tak! Nie zamierzam się roztyć ani ścinać włosów na pazia. Dlaczego miałabym się wtedy zaniedbać? Zamierzam nosić sukienki i buty na wysokich obcasach.

Wyobrażam sobie, że będę się regularnie ruszać, żeby moje ciało nie straciło jędrności. Będę znajdować czas na zabiegi pielęgnacyjne.

Nie będę żałować najlepszej bielizny ani ciuchów. Nawet pod spodnie będę ubierać pończochy, żeby zawsze czuć się kobieco. Obowiązkowo subtelny makijaż (w końcu nauczę się robić równe kreski), lakier na paznokciach i we włosach. Doceniałabym i celebrowała swoją kobiecość codziennie, mimo wieku czy stanu cywilnego.

Rany, chciałabym wtedy wyglądać na dziesięć lat młodszą niż rzeczywiście będę!

Tak, w przyszłości będę zadbaną i atrakcyjną kobietą.

…chociaż w zasadzie mogłabym nie czekać z tym wszystkim na dobicie do czterdziestki.


Ten wpis bierze udział w Karnawale Blogowym Kobiet. Tematem #4 edycji, zaproponowanym przez Agnieszkę Grześków, są Marzenia.

 

Spodobał Ci się post? Żeby nie przegapić kolejnych, śledź mnie na:

Follow oraz

 

  • Najlepsza końcówka! Haha 😛
    Ja tez zamiast wziąć sie za siebie, to kocham swoje ciało jakim jest i czekam na dzien kiedy zaczniemy trenować razem z chłopakiem 😛 zamiast przygotować ciało wcześniej 😛

    • Grunt, że dobrze się czujesz w swoim ciele 🙂 A co zamierzacie trenować?

      • Moj chlopak uwielbia chodzic na silownie, wiec zapiszemy sie razem w poblizu, gdzie bedziemy mieszkac i on bedzie jako moj trener personalny 😉 bo ja to tak srednio umiem sobie trening ulozyc. A poza tym na pewno bedziemy sie zdrowo odzywiac 🙂

        • Brzmi super 🙂 Też planuję kupić sobie karnet na siłownię, kiedy moje domowe hantelki zrobią się za lekkie.

  • No właśnie, po co czekać z tym do 40? Zacznij od razu! Jednego tylko nie rozumiem… tych rajstop pod spodniami… osobiście rajstopy uważam za zło konieczne i kiedy nie muszę to ich skrzętnie unikam 😛

    • Pończochy, nie rajstopy. To akurat zainspirowane wywiadem z Katarzyną Pakosińską – na scenie zawsze nosiła szpilki i pończochy, żeby czuć się kobieco.

  • Grunt to wierzyć w swoje marzenia. Wtedy jest większa szansa, że się spełnią! 🙂

  • Hahah, skąd ja znam taką gadkę. 😀

  • nie ma co czekać 🙂
    ja już się nie mogę doczekać, aby obciąć włosy, bo wolę właśnie krótkie, charakterne, a nie ciągle kitkę czy messy bun na czubku głowy 🙂
    no i w sumie niecały rok po ślubie, a wiem i non stop słyszę, że nigdy nie wyglądałam lepiej niż teraz- sport, zdrowe jedzenie, pewność siebie, odważne plany i marzenia i ten błysk w oku 🙂 jedziesz!

  • Ja też do rajstop i pończoch to jakoś tak nie po drodze mam. Ale grunt to się nie ,,zapuścić” i nie stracić iskierki w oku. Pewnie jest to trochę trudniejsze jak pracuje się w domu, bo w sumie dla kogo mam się stroić. Ale dbać o swoje ciało, zapewniać sobie dawkę ruchu, fryzjera regularnie i tak dalej- konieczność.

    • Ja też zazwyczaj sobie odpuszczam, kiedy nie wychodzę z domu. Tylko czasem zdarza mi się ładnie wtedy ubrać czy pomalować – i od razu czuję się dużo lepiej. Jednak rzadko mam na to ochotę.

  • tak naprawdę to takie detale niesamowicie poprawiają samopoczucie i podnoszą poczucie własnej wartości, więc nie ma co czekać 🙂 od jakiegoś czasu biegam w miarę regularnie i choć na początku tego nienawidziłam, to teraz jest to tak naturalne, że nawet upał mnie nie powstrzymuje 🙂 polecam też czerwony manicure 🙂

    • Wieki nie malowałam paznokci! Ale teraz w lato już sobie tego nie odpuszczę 😉

  • Ooo też chciałabym być piękną i zadbaną kobietą niezależnie od wieku! Na razie jeszcze nie wiem jak to osiagnąć, wiem, że w necie jest mnóstwo poradników itd, ale to mnie jeszcze przeraża, tak samo jak ogromna ilość kosmetyków w sklepach i ciuchów, które na mnie nie pasują!
    Ale w przyszłości, metodą drobnych kroczków na pewno się uda, już teraz widzę, że jest lepiej niż np. 2 lata temu 🙂
    Trzymam kciuki za Twoje marzenie!

    • To wspaniała droga przed Tobą! 🙂 Dlaczego ciuchy nie pasują? Chodzi o styl czy rozmiar?

      • Różnie bywa, raz styl raz rozmiar 🙂 Jako,że lubię rzeczy raczej obcisłe, a obecnie panuje moda na szerokie rzeczy, to muszę szukać S i XS. No i do końca nie odnalazłam jeszcze mojego stylu i ciągle eksperymentuję 😉

        • Ja też właśnie lubię obcisłe rzeczy, a jestem bardzo szczupła. Mogę wybierać tylko w sklepach, które oferują XS-ki (a nawet one często odstają).
          Powodzenia w poszukiwaniach swojego stylu 🙂

          • A gdzie kupujesz przeważnie? Bo właśnie ja w niektórych sklepach potrzbuję XS, a często wyprzedane już 🙁
            Dziekuję, przyda się na bardzo!

          • Ze swoim studenckim budżetem – w New Yorkerze. Czasem w Reserved. W Orsay mają też dużo małych rozmiarów – nawet XXS! 😀

          • To właśnie mi ciężko trafić na XXS w Orsayu, przeważnie już chyba wyprzedane 🙁

  • izabelakusz.pl

    Tematem karnawału są marzenia, więc chciałabym odnieść się do marzeń, ale twoje jest bardzo wyraziste. Wręcz ciśnie mi się na usta jedno zdanie, które tak w zasadzie jest ostatnim zdaniem twojego postu. Na to jak będziesz wyglądać po czterdzieste pracujesz już teraz. Wygląd to nie tylko kosmetyki czy siłownia. To są dodatki. Najważniejsze są nawyki, jakie sobie teraz wyrabiasz: co jesz, jak jesz, ile jesz, ile wypijasz wody i jaką aktywność ruchową prowadzisz. Jaki masz stosunek do siebie, jak radzisz sobie w trudnych sytuacjach i jak wiele stresu fundujesz własnemu organizmowi. I piszę to właśnie z perspektywy czterdziestolatki. Im wcześniej zaczniesz dbać o siebie tym twoje marzenie będzie bardziej realne:)

    • ronzbig1 .

      Świetna puenta wpisu 😀

    • Masz rację. Jak się nad tym zastanowić, to chyba nie mam swojemu stylowi życia niczego do zarzucenia 🙂

  • ronzbig1 .

    Świetna puenta 🙂

  • zabawny wpis, ale bardzo motywujący do działania. Świetnie, życzę powodzenia w Karnawale Blogowym 🙂

    • Dziękuję. Bardzo miło mi to słyszeć! 🙂

  • Ejże, ja mam włosy na pazia. Cholera, już nie jestem seksowna 😉

  • Chyba mamy podobne marzenia- zawsze zdabane kobiety mnie inspirują, nie chodzi tutaj oczywiście o przesadę, ale też nie chciałabym po ślubie zostać bezbarwną kobietą w dresach 🙂

  • Dokładnie, nie ma co czekać, trzeba już działać, żeby potem mieć mniej pracy;)

  • O tak, stanowczo najlepiej zacząć od teraz. 🙂
    Do Twojego zestawu dodałabym jeszcze: zadbam o swoje wnętrze, by w przyszłości być spełnioną i szczęśliwą kobietą. Bo można być elegancką, zadbaną kobietą ze smutkiem w oczach, lub wiecznie zrzędzącą. A można być mało atrakcyjną, pomarszczoną starsza panią, ale z takim blaskiem w oczach i taką energią, której niejedna małolata pozazdrości. 🙂 Ja taka chciałabym być w przyszłości. 🙂

  • D.

    Ja też bym tak chciała, ale coś mi nie wychodzi. Niestety. To strasznie dużo czasu pożera a ja lubię spać 🙁

    • A co Ci pożera najwięcej czasu?

      • D.

        Praca i dojazd do pracy;)

  • Jak bym czytała o sobie….

  • Seks tkwi w głowie, więc nawet 100 latka może nim kipieć 😀

  • Bardzo dobre postanowienia 🙂 Moim zdaniem najważniejsze to się odpowiednio zmotywować i dbać o siebie każdego dnia robiąc sobie małe przyjemności 😉

  • Ja też!