17 wyzwań czytelniczych na 2017

wyzwania czytelnicze 2017, wyzwanie książkowe

Nowy rok to czysta karta. Nowe nadzieje, nowe postanowienia, no i nowe wyzwania.

W tym – czytelnicze.

Podejmujecie jakieś w tym roku?

Zebrałam 17 najciekawszych wyzwań książkowych (chociaż w sieci jest ich o wiele, wiele więcej!), więc jeśli szukacie czegoś dla siebie, sprawdźcie, czy któreś z poniższych przypadnie Wam do gustu. Odnośniki do wyzwań w obrazkach.

 

17 wyzwań czytelniczych

na 2017 rok

 

1. 52 książki w rok

Klasyczne wyzwanie książkowe. Jedna książka tygodniowo.

 

2. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu

Fajnie tak sobie pomyśleć, że stosik złożony z przeczytanych książek przerósłby nas samych.

Zakładając, że grzbiet przeciętnej książka ma grubość 1,5 cm, ja musiałabym przeczytać ich 111. Dużo.

wyzwanie czytelnicze na 2017 rok
 

3. 100 książek rocznie

Dużo ambitniej niż w przypadku wariantu z 52 książkami. Ale w końcu wyzwania z definicji muszą być wymagające.

 

4. Wypożyczone

Czyli zamiast narzekać na ceny książek, czytamy książki wypożyczone z biblioteki.

wyzwanie książkowe 2017

 

 

5. Czytanie alfabetyczne

Czytamy książki, których tytuły lub nazwiska autorów zaczynają się na kolejne litery alfabetu.

(Swoją drogą, widzę, że nigdy nie przeczytałam książki, której tytuł zaczyna się od Ć, Ł ani Ź.)

wyzwanie książkowe

 

6. Podróż dookoła świata

12+1 książek, które oprowadzą nas po całym globie. A mówią, że trzeba mieć dużo pieniędzy, żeby podróżować 😉

wyzwanie czytelnicze 2017

 

7. Z półki

Czytamy książki, które kupiliśmy przed 2017 rokiem, a nadal stoją na półce nieprzeczytane. Każdy ma takie, prawda?

wyzwanie książkowe

 

8. Cztery pory roku

Czytamy książki, których okładki kojarzą się nam z kolejnymi porami roku.

wyzwanie książkowe 2017

 

9. Czytamy nowości

Czytamy świeżo wydane książki (do maksymalnie 6 miesięcy po premierze).

wyzwania czytelnicze

 

10. 3650 stron

To wyzwanie jest fajne, jeśli czytamy grube książki i roczne podsumowania wypadają nam blado, jeśli chodzi o ich ilość. Za to gdyby policzyć strony…

wyzwanie czytelnicze

 

 

12. Czytamy polskie książki

Bo cudze chwalicie, a swego nie znacie…

czytamy książki
 

13. Czytamy książki mało popularne

Czasem smuci mnie, ile wspaniałych książek zostaje zapomnianych, a ile kiepskich zajmuje wysokie miejsca bestsellerów.

Warto zaglądać do porzuconych książek i podawać dalej te, które są wartościowe.

W ramach tego wyzwania, wysłałam w świat „Zapach motyli”.

 

14. Czytamy według klucza

Takich wyzwań jest sporo i są chyba najpopularniejsze. U Wiedźmy znajdziecie jedno z nich z dwunastoma zadaniami:

wyzwanie książkowe 2017
 
 

11. Karciane wyzwanie książkowe

Tutaj też czytamy książki według klucza, ale pomysł na wyzwanie jest bardzo fajny i pozwala na większą dowolność niż w przypadku pozostałych wyzwań.

wyzwanie czytelnicze
 
 

15. Czytamy klasykę

Bo o klasyce dużo się mówi, każdy kojarzy, tylko… nikt nie czyta.

Tutaj znajdziecie listę 100 książek, z których pewnie część jest na Waszych listach czytelniczych od dawna.

 

 

16. Czytamy literaturę dziecięcą i młodzieżową

Fundujemy sobie powrót do dzieciństwa albo sięgamy po książki, które w dzieciństwie ominęliśmy.

czytamy w 2017

 

17. 17 książek do przeczytania, zanim zostaną zekranizowane 

Czytamy 17 książek, które zostaną zekranizowane w 2017 roku. Ostatnia szansa, by wyprzedzić fanów kinematografii albo poczuć się hipsterem.

 


Podejmujecie któreś z wyzwań? A może organizujecie swoje własne?

 

Jeśli spodobał Ci się post, zapraszam do śledzenia mnie na:

Follow oraz

 

  • Na początku dziękuję za „wspominkę” ;). A tak z innej beczki – matko, nie wiedziałam, że aż tyle szaleje wyzwań w blogosferze! Ja na razie się ograniczam do „moich” + 52 książki ;). Pozdrawiam serdecznie, i życzę wszystkim powodzenia w zaliczeniu wszystkich wybranych wyzwań czytelniczych! Niech moc będzie z nami!

  • Ja nie podejmuję się w tym roku żadnego wyzwania. Zresztą zawsze brakowało mi regularności:)

    • Myślę, że takie wyzwanie może właśnie pomóc w osiągnięciu regularności, ale jak wolisz, nie na każdego działa taka motywacja 🙂

  • Ja ostatnio natknęłam się na 150 książek w rok. Dużo czytam, ale to mnie przeraziło…:P

    • 😀 Ja kiedyś natknęłam się na podsumowanie miesiąca z 30 książkami i też z początku mnie to przeraziło, ale potem pomyślałam, że w sumie nie wiadomo, jaki taki osoba prowadzi tryb życia. Może jej praca związana jest z czytaniem książek? A może jest przykuta do szpitalnego łóżka? Nie wiem, czy ja bym chciała tyle czytać regularnie miesięcznie, ale jeśli ktoś lubi… 🙂

      • Mi w wakacje udało się osiągnąć nawet nieco wyższy wynik, ale nie miałam w ogóle nic do roboty i nigdzie nawet nie wyjeżdżałam 😉

  • dobra – namówiłaś mnie! 😉

  • Uwielbiam wyzwania!! Wyzwań jest faktycznie wiele, nawet u mnie jedno się znajdzie 🙂

  • Panna Kotka

    świetne, mi się najbardziej poodobało z porami roku

  • Beata

    Dla mnie wyzwanie nr 12 poproszę. Bo lubię Polskich autorów.

    • A jakich konkretnie? 🙂

      • Nivejka

        Na przykład ostatnio lubuję się we Wrońskim. Poza tym Cherezińska. A potem się zobaczy:)

        Sorry, znowu zapomniałam, jak się logować do tego czegoś.

        • Nie kojarzę nazwisk – jeszcze 😀 Ja lubię Musierowicz, oprócz niej dobrzy są też Sapkowski i Chmielewska 🙂

  • Wow! Ile różnorakich wyzwań:) dzięki za docenienie sowy:) Vandrer sprawdzi pozostałe linki, zainteresowało go zwłaszcza wyzwanie z książkami przed ekranizacja:)

    • Może warto przeczytać „Mroczną wieżę” – jeśli lubisz Kinga 🙂

      • Sowa lubi Kinga, ale żeby go czytać trzeba mieć duuuuuuuuuuuużo czasu:D Vandrer zbiera się do Bastionu.

        • To ja chyba czytałam głównie krótsze rzeczy od niego: „Carrie” i „Skazanych na Shawshank”.

  • Wow! Świetne zestawienie! Teraz to się waham między klasyką, a tymi, które zostaną zekranizowane w 2017. Decyzja musi być szybka. 😀

    P.S. Jest na świeżo po lekturze „Agnieszka Osiecka. Lubię farbować wróble” – doskonały wywiad i chwytające za serce wypowiedzi! 🙂

    • Ja bym chyba, patrząc po tytułach, wybrała klasykę 😀 Chyba, że nie czytałaś jeszcze „Morderstwa w Orient Expressie” 🙂

  • Świetny pomysł na wpis! Choć od dawna nie biorę udziału w tego typu wyzwaniach (i czasem trochę żałuję), bardzo spodobało mi się parę. Wypożyczone to rewelacyjna myśl, bo rzeczywiście wielu blogerów ostatnio tylko kupuje jak najnowsze książki, a biblioteki potrzebują czytelników! Poza tym, można w nich znaleźć prawdziwe perełki, a potem polecić na blogu coś mniej znanego – i to za darmo. 🙂

    Książkowa wyprawa dookoła świata to również świetny pomysł. 🙂 No i, jako studentka polonistyki, zawsze propsuję czytanie klasyki!

    • Ale mi się zarymowało na końcu 😀

    • Też podobają mi się wyzwania „geograficzne” i „klasyczne” 🙂 Co do nowości, to ja właśnie bardzo mało ich czytam, czasem czuję się trochę zacofana 😀

  • Biorę udział w wyzwaniu „Przeczytam 52 książki” (choć zazwyczaj wychodzi ich 2x tyle 🙂 ). W tym roku dodatkowo w „wypożyczonym” wyzwaniu 🙂

  • Gab riela

    O matko, ja bym chyba nie podołała! W każdym razie życzę cierpliwości, zaangażowania, wytrwałości i powodzenia 🙂 Trzymam kciuki 🙂

    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    • W niektórych wyzwaniach wystarczy przeczytać tylko kilka książek, więc w skali roku nie jest tak ciężko 🙂

  • Ja organizuję wyzwanie KLASYKA HORRORU 2 (druga edycja). Zapraszam:
    http://przestrzenie-tekstu.blogspot.com/2016/12/klasyka-horroru-2-wyzwanie-czytelnicze.html

  • Wyzwanie nr 7 pasowałoby do mnie. Wciąż na polce są pozycje czekające na moja, wolna chwile.

  • Wyznania są ciekawe:-) Ja mam swoje, czyli stawiam na regularne wieczorne czytanie:-) Podoba mi się zwłaszcza wyzwanie Kasi z Poligonu Domowego.

  • Słyszałam jedynie o pierwszym, cała reszta mnie zaskoczyła 🙂

  • 18) Tylko jedną książkę, ale taką, która zmieni moje życie na dobre (na lepsze 🙂

  • Naparwdę w aż tylu bierzesz udział? A myślałam, ze ja w tym roku poszalałam! 😉

    • Nie, ale na pewno chciałabym wyzerować swoją półkę w tym roku. A potem się zobaczy 🙂

  • Świetne wyzwania. Ja jeszcze biorę udział w wyzwaniu „pod hasłem” u Ejotka 🙂

  • O rany! Jest co robić, właśnie mi uświadomiłaś ile mam czasu na czytanie! A tu jest tyle fajnych inicjatyw!!! 🙂 Ja postanowiłam dołączyć do wyzwania 52 książki w 52 tygodnie 🙂 Zobaczymy, z jakim skutkiem 🙂 Przyjemnego czytania!

  • Dziękuję, że o mnie wspomniałaś! #czytambopolskie jednak wzbudza zainteresowanie, cieszy mnie to ogromnie! A i nagród przy okazji coraz więcej…
    widze, że kilka przegapiłam wyzwań, muszę koniecznie się pozgłaszać jeszcze do kilku!

    • Proszę 🙂 Bardzo fajny pomysł na wyzwanie – szczególnie, jeśli ktoś do tej pory omijał polskie książki.

  • W tym roku nie biorę udział w żadnym z wyzwań 🙂 Nie mam do tego cierpliwości i prawdę mówiąc, nie do końca mnie to motywuje. Mimo wszystko jestem jak najbardziej za tworzeniem tego typu zabaw i zachęcaniu ludzików do czytania – każda promocja czytelnictwa jest w porządku 🙂

    • Ja do tej pory brałam udział tylko w jednym. Do takiego oficjalnego zgłoszenia się do wyzwania zniechęca mnie to, że często jest wymagane pisanie recenzji. Ale nieoficjalnie to co innego 🙂

  • Każde z tych wyzwań wydaje się super ciekawe 🙂 Ja jak co roku, nie biorę udziału w żadnym, bo mam już swoje własne, tegoroczne założenia i każde wyzwanie troszkę by mi popsuło plany. Oprócz jednego, czyli „Czytamy wypożyczone” bo akurat każda moja książka jest wypożyczona, ale mimo to, ja sobie zostanę cicho w kącie i poobserwuję jak idzie innym zaczytanym 🙂

    • Ja na razie oficjalnie też nie biorę, ale jeszcze zobaczymy – niestety często zgłoszenie się do wyzwania wiąże się z deklaracją pisania recenzji, co niekoniecznie mi się podoba. Ale rok dopiero się zaczyna, może zmienię zdanie 😉

  • Już dziś mogę stwierdzić, że wywiążę się z wyzwania dotyczącego czytania książek z biblioteki, bo czytam tylko wypożyczone. No, ale praca w bibliotece zobowiązuje. 😀 Ponadto zainteresowałam się wyzwaniem czytania klasyki i literatury dziecięcej. Oficjalnie pod żadnym się nie podpiszę, bo obawiam się, że mogłabym nie podołać. To będzie dla mnie intensywny rok…

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Na pewno wezmę udział w wyzwaniu „Czytam, bo polskie”. Ale poza tym to mocno ograniczam wyzwania w 2017 roku 🙂

  • Świetne zestawienie 🙂 Zawsze zadziwia mnie jak wiele świetnych pomysłów mają blogerzy. Zainteresowały mnie dwa wyzwania – Wielobukowe i to, które w moim przypadku wielkim wyzwaniem nie będzie, ale z czystej przyjemności udział wezmę – literatura dziecięca 🙂
    Wszystkim życzę powodzenia i wytrwałości 🙂

  • Mi najbardziej podoba się wyzwanie nr 7 – czytanie książek ze swojej półki. Ze wstydem muszę przyznać, że trochę ich jest, ale mam zamiar to nadrobić i łączyć nowości z moimi „staruszkami” 🙂 Pozdrawiam!

    • Ja też mam jeszcze trochę takich i mam nadzieję, że w tym roku uda się skończyć wszystkie 🙂

  • Dużo propozycji, ale ja w tym roku stawiam na spontaniczność i bieżące decyzje 🙂 Pozdrawiam!

  • To ja się dorzucę – organizuję wyzwanie „W 2017 będę czytać po angielsku” – można niezobowiązująco dołączać na facebooku albo na swoim blogu! 🙂 Tutaj linki dla zanteresowanych:
    https://www.facebook.com/events/1385194494848677/
    https://uploads.disquscdn.com/images/7aa835e33f7c7b864d75df517121f3a6c9cd6b66c2c3a31d52b4431f9767c43c.jpg
    http://rozkminyhadyny.blogspot.com/2017/01/wyzwanie-czytelnicze-w-2017-bede-czytac-po-angielsku.html

  • Ciekawy pomysł na post, nawet nie wiedziałam,że krąży tyle wyzwań. Na ten moment książkowe wybieram dwa,żeby spróbować przeczytać 52 książki, może troszkę z klasyki, na pewno też biorę pod uwagę literaturę polską i książki, których jeszcze nie przeczytałam. A poza tym postawiłam sobie wyzwanie żeby przeczytać przynajmniej 5 książek w języku angielskim. Mam nadzieję,że pomoże mi to przebić moją barierę. Na blogu pewnie niedługo napiszę post o wybranych postanowieniach. Dzięki za inspirację.
    Pozdrawiam!

    • Dobre postanowienie z jęz. angielskim! 🙂 A będziesz czytać coś nowego, czy jakąś znaną sobie książkę?

  • Literatura dziecięca i młodzieżowa rządzą! 🙂

  • Odnośnie punktu 5 – pracowałem kiedyś w księgarni internetowej. Są literki, na które jest bardzo mało tytułów. A na przykład na takie „P” całe mnóstwo.

  • Aleks U

    Pokochałem książki niedawno. Już w szkole (jestem uczniem) założyłem kulko czytelnicze „FunBook”. Podejmuję się zadania 13. Pozdrawiam