Gdyby blurby były szczere

Gdyby blurby były szczere #2

Co, gdyby opisy umieszczane na tylnych okładkach książek nie miały reklamować danej pozycji, tylko były… po prostu szczere?

 

 

Czytanie opisów na tylnych okładkach książek bywa zwodnicze. Blurby potrafią zniszczyć przyjemność z czytania książki, zdradzając zbyt dużo. Zachwalają książkę bez wyjątku, nawet jeśli jej najlepiej napisanym fragmentem jest tekst z tyłu okładki. A gdyby to zmienić?

 

To drugi wpis w tym stylu. Pierwszą część znajdziecie tutaj: Gdyby blurby były szczere.

 

 

3 szczere blurby

 

1. “Magia olewania”, Sarah Knight

Wiedzieliście, że autorka nie cierpi domowego masła orzechowego i Taylor Swift? Że nie głosowała na Trumpa? Albo że biust jej koleżanki zdobył pierwsze miejsce w konkursie podczas ferii wiosennych?
Te i mnóstwo innych niepotrzebnych informacji znajdziecie w tym krótkim poradniku!

Podsumowując: kilka porad dotyczących nieprzejmowania się. Cała reszta treści – do olania.

 

 

2. “Niezgodna”, Veronica Roth

Społeczeństwo w Panem… ekhem, w Chicago jest podzielone na pięć frakcji. Główna bohaterka, Beatrice, ze względu na cechy swojej osobowości, przystępuje do Gryffindoru Nieustraszonych.
Przyczyną sztucznego podziału w społeczeństwie jest chęć wyplenienia negatywnych cech ludzkiego charakteru. Ludzie wykazujący więcej niż jedną pozytywną cechę… są eliminowani.
Od tej dziwnej nielogiczności odwracają uwagę ekscytujące rzeczy, które robi główna bohaterka, takie jak:
– zeskakiwanie z pędzącego pociągu!,
– wskakiwanie do pędzącego pociągu!,
– skakanie w przepaść!,
– gapienie się na przystojnego instruktora,
– oraz strzelanie do muffinek!
Który z bohaterów zasłuży na nagrodę Darwina?

 

 

3. “Kieszeń pełna żyta”, Agatha Christie

W bogatym domu dochodzi do zbrodni. Kto ze skłóconej rodziny jest mordercą?

Sprawa wygląda na niełatwą, dopóki nie zbierze się kilku faktów: do morderstwa doszło w gabinecie, do herbaty podano rogaliki i miód, a na miejscu zbrodni znaleziono klamerkę do bielizny. To wyjaśnia wszystko.

 


Czytacie opisy na tylnych okładkach książek?

3 komentarze do wpisu „Gdyby blurby były szczere #2”

  1. Padłam przy 3 😀
    Ale akurat przy “Niezgodnej” poczułam się urażona, bo pamiętam, że swego czasu (czyli gdzieś w gimnazjum) podobała mi się ta książka… może nie aż tak, jak Igrzyska Śmierci, ale wspominam raczej dobrze. Przynajmniej miała nietypowe zakończenie… Ale przyznaję, że pomysł na całość niezbyt oryginalny :’)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz