Bo ja nie mam.
W zasadzie ciągle mam coś na głowie.
Bardzo dużo się u mnie dzieje – w końcu udało mi się zrobić porządki w szafie z ubraniami, wyrzucić przeterminowane produkty spożywcze, umyć pobrudzone podkładem kosmetyki, zastrugać kredki (te do rysowania i makijażu) oraz zrobić porządek w notatkach. Nawet poodkurzałam pod łóżkiem (i znalazłam kilka zagubionych skarpetek)!
Kiedy dziś po południu umyłam gary zaraz po posiłku (zamiast jak zwykle przed) przypomniałam sobie o swoich postanowieniach noworocznych. Dumna, że tak dobrze mi idzie (w końcu obiecałam sobie, że zostanę mistrzem organizacji i nie będę niczego odkładać na później), spojrzałam z ciekawością, jakie jeszcze postanowienia udało mi się podświadomie spełnić.
Zerknęłam na numer pierwszy.
Hej! Przecież założyłam bloga!!!
Cholera, zupełnie o tym zapomniałam! Musicie mi wybaczyć, ale zbliża się sesja (już w przyszłym tygodniu, brr), więc ciągle jestem zajęta. Głównie stwarzaniem warunków do produktywnej nauki. Wiecie, zabałaganione biurko = zabałaganiony umysł. Dlatego swoje opróżniłam i wyczyściłam na błysk!
Jako wynagrodzenie wrzucam kilka gifów z mojego ukochanego filmu – o kotach, oczywiście.
Aha – na ostatnim obrazku to nie ciasteczka, tylko monety.
Powodzenia w Waszej nauce do egzaminów! Będę trzymać kciuki!
Obiecane kotki:
Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnych wartościowych wpisów, zaobserwuj mój profil na Instagramie i bądź na bieżąco 🙂
Tak, w czasie sesji wszyscy studenci mają idealny porządek w domu. : )
Porządek to PODSTAWA.
Przesłodkie kotki 🙂 W jakim filmie/serialu się pojawiają?
Kot w Butach i Trzy Diabły 🙂
Gdzieś czytalam takie zdanie: „Jeśli zabalaganionie biurko oznacza zabalaganiony umysł, to co oznacza puste biurko?”;)
Jesteś chyba jedyną osobą, która to zauważyła! 😀