Czy warto podążać za marzeniami, kiedy szanse są marne?

Po co próbować, skoro i tak się nie uda?

Po co w ogóle próbować, skoro szansa osiągnięcia sukcesu w wybranej dziedzinie jest nikła?

Marzysz o napisaniu bestsellerowej książki? Prowadzeniu znanego kanału na Youtubie? Zostaniu popularnym artystą? Wpływowym blogerem?

 

Jeśli tak, na pewno zdarzyło Ci się usłyszeć, że masz marne szanse na powodzenie. I że przecież i tak Ci się nie uda!

To jakie rzeczywiście są te szanse?

 

Na 23 000 000 kanałów na Youtubie (według danych z 2018 roku), 80 000 ma ponad 100 tysięcy subskrypcji. Wymarzony próg 100k subskrypcji osiąga więc 0,35% kanałów.

Według danych z raportu Instytu Książki z 2014 roku w Polsce wydano 36 tysięcy książek, w tym 7800 należących do literatury pięknej. Do 10 najlepiej sprzedających się tytułów należy więc 0,13% pozycji.

 

 

Czy jest sens podążania na marzeniami, jeżeli szansa ich spełnienia rzeczywiście jest taka nikła?

 

I tak się nie uda! Szansa na spełnienie marzenia

 

A wiesz, że są na świecie ludzie, którzy grają w totolotka? Ilu nowożeńców wybiera kupony loteryjne jako sugerowany prezent ślubny!

Co jest bardziej prawdopodobne – zostanie znanym Youtuberem czy trafienie szóstki w totka? Zostanie Youtuberem? O ile bardziej prawdopodobne? Dwa razy bardziej? Dziesięć razy? Sto?

 

Szansa na wygraną w Lotto wynosi, uwaga: 0,0000072%. Więc masz 50 000 razy większą szansę, że zostaniesz nagrodzony youtube’ową statuetką dla twórców niż że spadnie na Ciebie wygrana pieniężna.

No tak, ale w totolotku można zwiększyć szansę, kupując większą liczbę losów.

Tak, a w życiu też można podejmować większą liczbę prób.

W totolotku nie możesz w inny sposób zwiększyć swoich szans, jak tylko podejmując więcej prób. W życiu oprócz kolejnych prób, jesteś w stanie wpłynąć na to, czy Ci się uda – możesz zwiększyć szanse dokształcając się, ucząc, podpatrując innych.

Nie będziesz mieć kontroli nad wszystkim, ale za to kontrolę nad tym, co sam robisz.

A nad ruchem losowanych piłeczek nie masz żadnej kontroli.

 

Czy mam szansę na spełnienie marzeń?

 

Ale gra w totolotka mało wymaga – trzeba tylko kupić los.

No właśnie. A im mniejszy wysiłek, tym mniejsze szanse na wygraną.

Im więcej masz przeszkód na drodze, tym lepiej. To one zniechęcają innych i sprawiają, że Twoje szanse są większe. One zweryfikują, jak bardzo Ci zależy. I zaostrzą smak zwycięstwa.

Przecież gdyby Twoje marzenie było łatwe, każdy by je spełnił.

 

Nie pozwól więc, żeby “niskie szanse powodzenia” zatrzymały Cię przed podążaniem za marzeniami. Rób swoje.

Bo jak nie Ty, to kto?

 


 

 

4 komentarze do wpisu „Po co próbować, skoro i tak się nie uda?”

  1. Zawsze mi sie wiydawalo ze sie nie uda zdobyć jakiegoś wyniku w ,,kangurze”, a juz zdobyłam chyba 2 albo 3 wyróżnienia. Myślę, że każdy może, ale musi się przyłożyć. (np przez 1/2 roku zakuwać testy z poprzednich lat jak ja:), ale się uda

    Odpowiedz

Dodaj komentarz