Instagram – jedna z najpopularniejszych platform społecznościowych. W Polsce korzysta z niego 7 milionów użytkowników.
Więc chyba warto tam być, tak?
W każdy pierwszy czwartek miesiąca publikuję tekst na temat blogowania. Wszystkie wpisy z tej serii znajdziecie pod tagiem Blogowanie.
Postanowiłam zabrać się bardziej strategicznie za Instagram i dać mu kolejną szansę. Może inne podejście sprawi, że to moje medium ożyje i będę z przyjemnością na nim publikować.
3 kroki do rozwoju konta na Instagramie
1. Harmonogram Instagram Stories
Przygotowałam sobie szablony na InstaStories i ustaliłam harmonogram publikacji (żeby zawsze jakieś story wisiało, i zawsze było to coś fajnego).
Oto mój plan:
🌟 Poniedziałek: Wyzwanie
🌟 Wtorek: Polecenie instagramowego konta
🌟 Środa: Inspirujący cytat
🌟 Czwartek: ThrowBack Thursday (czyli wspomnienie z przeszłości)
🌟 Piątek: Zabawny cytat z książki
🌟 Sobota: Literacka ciekawostka
Szablony zrobiłam raz i teraz muszę tylko wypełniać je raz na miesiąc treścią i regularnie publikować. Spora oszczędność czasu!
Przygotowałam sobie również gotowe szablony, na których będę publikować spontaniczne treści – gotowe ozdobne tła, które skrócą czas tworzenia Stories, bo nie będę musiała za każdym razem wybierać z dużej palety odpowiedniego koloru, dobierać naklejek itd. Dodatkowo spójna stylistyka od razu zasugeruje, czyje Story właśnie się odpaliło.
2. Plan publikacji zdjęć
Kolejna rzecz, za którą się zabieram, to zdjęcia publikowane na moim koncie. Od dawna skupiałam się już tylko na Stories – ostatnie zdjęcie opublikowałam ponad 1,5 roku temu!
Nie jestem dobra w fotografowaniu – planowanie, pstrykanie i obrabianie zdjęć kosztuje mnie dużo czasu.
Zadałam sobie pytanie, jak mogę tu wykorzystać zasadę Pareta.
Moja twórczość polega głównie na pisaniu. To moja mocna strona i na tym chcę się skupić.
Mój blog wygląda ładnie dzięki stockowym zdjęciom i pomyślałam – dlaczego nie używać ich także na Instagramie? Ludzie są u mnie dla tekstów i z tego samego powodu mogą obserwować mnie także tam, prawda?
Dlatego rezygnuję na razie z własnych zdjęć i również na Instagramie będę korzystać ze stockowych. Może ryzykowna decyzja, ale jestem ogromnie ciekawa efektów.
Dodatkowo: używałam i nadal będę używać tylko polskich hashtagów. Zależy mi na docieraniu do polskiej publiczności, nie na większej ilości polubień.
3. Zmiana nazwy konta
Obecnie nazwa mojego instagramowego konta to po prostu nazwa bloga – no i właśnie, problem w tym, że osoby śledzące mnie tylko na Instagramie mogą myśleć, że mam na imię Alicja.
(I pewnie nie tylko oni, bo wiele czyta go tylko pobieżnie i nie interesują ich moje pokrętne pomysły, ale o ile na blogu jego idea jest wyjaśniona, to już na Instagramie nazwa może być myląca)
Kiedyś profil instagramowy miał być przedłużeniem bloga, które tchnęłoby więcej życia w moją fikcyjną postać (która teraz leży odłogiem, biedna Alicja). Ale już nie jest. Teraz publikuję na nim treści książkowe w swoim imieniu.
Dlatego zmieniam na wdzięczną nazwę Kajdzianka (moje nazwisko). Długo myślałam nad inną nazwą i nic innego nie przyszło mi do głowy. Mogłabym wpaść na coś bardziej dźwięcznego, zabawnego, przemyślaną grę słów czy zapadające w pamięć określenie, ale do tej pory nie wpadłam. A ZROBIONE jest lepsze od IDEALNEGO.
Od jutra na Instagramie będę @Kajdzianką.
Jesteście na Instagramie?
PS. Disqus włączył mi reklamy i musiałabym teraz płacić, żeby je wyłączyć. Przywróciłam natywny system komentarzy i zobaczymy, jak się sprawdzi. Na pewno komentowanie jako gość jest dużo intuicyjniejsze. Dajcie znać, jak macie jakieś uwagi!
Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnych wartościowych wpisów, zaobserwuj mój profil na Instagramie i bądź na bieżąco 🙂
O tak, konto na Instagramie nie rozwinie się, jeśli nie opracujemy planu na nie. Sama kombinuję, jak tu je rozkręcić i jestem ciekawa efektów.
Powodzenia! 🙂