niedoceniona postac - ron weasley

Kto jest najbardziej niedocenianą postacią w HP?

No właśnie, kto?

Pewnie takich postaci można by wymienić kilka, ale dla mnie tą najbardziej niedocenioną postacią jest moja ulubiona.

Czyli Ron Weasley.

Uważam, że jest to głównie wina jego filmowej kreacji, w której jego poczucie humoru zostaje zamienione na śmieszność, zdolności magiczne umniejszone (a są na takim poziomie, co umiejętności Harry’ego – obaj mają takie same stopnie, pomijając Obronę Przed Czarną Magią), a jego atuty są pomijane (zapomnijcie o szachach, w które bohaterowie grają w każdej części…).

;

 

Oto 15 rzeczy, o których ludzie zapominają, kiedy mowa o Ronie.

 

15 powodów, dla których Ron rządzi

1. Miał fantastyczne, sarkastyczne poczucie humoru.

2. Był wiernym i lojalnym przyjacielem.

Wszyscy wytykali go [Harry’ego] palcami i nie raczyli nawet zniżyć głosów, kiedy wieszali na nim psy.(…) Tylko Ron go nie opuścił.

Harry Potter i Kamień Filozoficzny

3. A pamiętacie, jak w obronie Hermiony znokautował maczugą górskiego trolla?

4. Albo jak kosił swoich przyjaciół w szachy?

5. Albo poświęcił się dla swoich przyjaciół w rozgrywce szachowej na drodze do kamienia filozoficznego?

;

6. I był gotów na więcej poświęceń:

Ron stał, chwiejąc się lekko, a blady był jak kreda.

– Jeśli chcesz zabić Harry’ego – krzyknął zapalczywie – będziesz musiał zabić i nas!

Harry Potter i Więzień Azkabanu

7. Pomimo swojego strachu przed pająkami, poszedł ich śladem do Zakazanego Lasu, żeby pomóc Hagridowi i spetryfikowanej Hermionie.

8. Był osobą, której Harry’emu brakowałoby najbardziej (to jego Harry musiał uratować w drugim zadaniu Turnieju Trójmagicznego).

9. Zawsze można było na niego liczyć, jeśli chodziło o rzucanie porozumiewawczych spojrzeń, wyrażenie słusznego oburzenia czy zrozumienie.

— Co się naprawdę stało z twoim nosem?(…)

Harry mu powiedział. Miarą ich przyjaźni było to, że Ron nie wybuchnął śmiechem.

Harry Potter i Książę Półkrwi

10.  Zawsze stawał w obronie Hermiony, kiedy ktoś (inny niż on sam) ją atakował. Nawet jeśli groziło to szlabanem.

11. No i dał Zgredkowi swoje skarpetki:

— Sir, to bardzo uprzejme z pana strony! — zaskrzeczał, a oczy wypełniły mu się łzami. Skłonił się nisko przed Ronem. — Zgredek wiedział, że wielmożny pan musi być wielkim czarodziejem, bo przecież jest największym przyjacielem Harry’ego Pottera, ale nie wiedział, że wielmożny pan jest również tak wspaniałomyślny, tak szlachetny, tak szczodrobliwy…

Harry Potter i Czara Ognia

12. Był świetnym obrońcą, chociaż miał problemy z pewnością siebie (dzięki Fred, dzięki George!).

13. Przezwyciężył swoje najgorsze lęki i kompleksy, roztrzaskując horkruksa.

14. Kiedy wszyscy zapomnieli o domowych skrzatach podczas bitwy o Hogwart, Ron pamiętał.

15. Towarzyszył Harry’emu we wszystkich niebezpiecznych wyprawach, w których tylko mógł. Aż do końca.

 

niedoceniona postać w harrym potterze - ron weasley

A jaka jest według Was najbardziej niedoceniana postać w serii?

Spodobał Ci się wpis? Śledź kolejne przez:

Follow oraz

 

19 komentarzy do wpisu „Kto jest najbardziej niedocenianą postacią w HP?”

  1. Zawsze znajdzie się jakaś niedoceniona postać, ale przynajmniej Ron zdobył Hermionę, a słyszałam plotki, że Rowling chciała przez pewien aby to Harry z nią był :>

    ~https://polillapl.wordpress.com

    Odpowiedz
    • Albo Hermiona Rona 😀 Ron potrzebował czasu, żeby dojrzeć do tego związku.
      To pewnie plotki, tak jak to, jakby rzekomo Rowling miała powiedzieć, że Hermiona powinna skończyć z Harrym. Ludzie nie przeczytali oryginalnego wywiadu i powtarzali tylko nagłówki portali.

      Odpowiedz
  2. Świetny wpis 🙂 Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, kto był najbardziej niedocenioną postacią. Ron nie jest moim ulubieńcem, ale chyba rzeczywiście spłycono jego postać w filmach, a co za tym idzie, wiele osób nie dostrzegło jego atutów.

    Odpowiedz
  3. Też nigdy się nad tym nie zastanawiałam… W książce rzeczywiście Ron jest dużo ciekawszą postacią niż w filmie. Mnie się też nie podobała kreacja Luny, w książce sprawiała wrażenie dużo bardziej “pomylunej”, w taki pozytywny sposób 😉

    Odpowiedz
  4. Ron jest moją ulubioną postacią od zawsze. W filmach zrobili z niego takiego trochę głupka. Ogólnie dla mnie filmy były źle zrobione (za dużo ucięli i za dużo dodali). Cieszyłam się, że to on był z Hermioną i wkurza mnie jak Rowling teraz dopowiada, że nie powinni być razem itp. Książki zostały napisane, więc po co te dodatki w stylu, że chodzili na terapię małżeńską? Znowu umniejsza jego zasługi jakoby był za głupi dla Hermiony. A niestety Harry był według mnie za bardzo wywższany. Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
    • Ron <3 Myślę, tak samo jak Ty 🙂 Pocieszę Cię - Rowling powiedziała, że połączyła Rona z Hermioną z pobudek osobistych, nie dla wiarygodnych powodów. To z terapią było raczej dla obrony tej pary - mimo niezgodności charakterów, mogą poradzić sobie z odrobiną terapii. "They’ll probably be fine."
      I nie powiedziała też nigdy, że Harry powinien ożenić się z Hermioną 😉

      Odpowiedz
  5. Ja z całego serca nie cierpię tej postaci 😉 Strasznie ten Ron lojalny, zwłaszcza jak porzucił ekipę podczas polowania na horkruxy bo mu brakowało domowych obiadków i szczegółowych wytycznych jak zostać bohaterem. To zresztą nie pierwszy raz bo w tomie 4 też opuścił HP, nie uwierzył, że ten nie wrzucił swojego nazwiska do czary ognia. Świetny mi przyjaciel. Do tej pory nie wierzę, że Rowling sparowała go z Hermioną. Prawie każdy byłby lepszy.

    Ja uważam że wiecznie niedoceniana jest Luna. Inteligentna indywidualistka, która nigdy nie dała się stłamsić otoczeniu.

    Odpowiedz
    • No tak, ale nie zapominajmy, że był wtedy pod wpływem horkruksa 🙂 Kiedy go zdjął i się przeteleportował, od razu chciał wrócić.
      Myślę, że gdyby Harry i Ron nie mieli tego spięcia w 4 tomie, Ron byłby zbyt idealny. Zawsze był niewidzialnym dzieckiem z poczuciem, że nie dorówna swoim braciom i zazdrość o popularność Harry’ego musiała się w końcu wylać.
      Wydaje mi się, że Luna jest bardzo lubianą postacią, a przynajmniej na takie materiały o niej natykam się w sieci.

      Odpowiedz
      • Horkrux. Niby tak. Tyle tylko że oni wymieniali się tym horkruksem, żeby mieć z nim styczność przez taką samą ilość czasu. Jakoś ani Harry ani Hermiona nie zrobili sobie wakacji a nie zapominajmy, że Harry sam był horkruksem więc w czasie swojej tury miał styczność z dwoma na raz. Kwestia silnej woli. Nie zrozum mnie źle ja bardzo lubiłam Rona, ale to uczucie ulotniło się gdzieś w okolicach trzeciego tomu.

        Poza tym nie podoba mi się jak potraktował Lavender, Była dobra do obściskiwania się, całowania/sexu, ale na normalne zerwanie już nie zasłużyła. Musiał się przed nią ukrywać i robić szopkę. Wydawało by się, że w wieku 16 lat wie się już jak traktować z szacunkiem kobietę.

        Odpowiedz
      • Co do Luny to ludzie niby ją lubią, ale mam wrażenie że w fandomie ma opinię takiej nieszkodliwej uroczej wariatki, która czasem rzuci mądrą acz dziwną sentencję. Ona przecież ruszyła na wyprawę badawczą i udowodniła, że Nargle istnieją! (jeżeli wierzyć temu co mówi Rowling). Zasłużyła na coś więcej.

        Odpowiedz
      • Apropo niedocenianych postaci to mi przypomina o Lavender. Jakaś prześwietna to ona nie była, ale też nie raziła. Nie rozumiem dlaczego w fandomie dorobiła się opinii dziwki. Przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zakochała się w Ronie i to był jej pierwszy chłopak. Można to wywnioskować choćby po tym, że olała Parvati a ta z automatu przylgnęła do Hermiony a to się wcześniej nie zdarzało. Trochę zbyt publicznie manifestowała swoje uczucia, ale w tym wieku to częsta przypadłość – wyrasta się z tego. Nie dość, że Ronowi na niej nie zależało (hormony) to jeszcze potraktował ją paskudnie ( do obłapiania tak, ale żeby zerwać jak człowiek to już nie, lepiej ignorować jak już się jej ciałem nacieszył). Lavender była uczuciowa, ale też odważna- była członkiem GD i oddała życie w bitwie o Hogwart. Nie zasłużyła na opinię pustej puszczalskiej laski, W zasadzie uważam, ze bardzo pasowała do Rona.

        Odpowiedz
        • Może to też kwestia tego, jak została przedstawiona w filmie? Nie widziałam filmów od Księcia Krwi wzwyż, ale filmy miały tendencję do spłaszczania postaci. W ogóle w poprzednich częściach była grana przez zupełnie inną, czarną aktorkę, więc fani filmów pewnie kojarzą ją tylko jako przerysowaną byłą dziewczynę Rona…

          Odpowiedz

Dodaj komentarz