Uśmiech, proszę! – czerwcowe podsumowanie

czerwcowe podsumowanie z uśmiechem

Kolejne podsumowanie miesiąca z dawką dobrych cytatów i humoru!

Blogowo

 

Zaczynają się wakacje, a ja ostatnio pisałam o 3 aplikacjach, które znacząco ułatwiają naukę. W czas. Ale w końcu człowiek uczy się całe życie – nawet w wakacje! Mam nadzieję, że do mnie dołączycie.

Udzieliłam też wywiadu na blogu Kot w Bookach. Udział w projekcie wzięły również trzy inne blogerki. Sprawdźcie jeśli kochacie książki i… koty.

 

 

Ponawiam swoją prośbę o Wasze nicki na Snapchacie!

Jeśli chcecie zaobserwować mnie, wyszukajcie: @agnieszka.kajda

 

A tutaj kilka moich snapów na zachętę:

 

uśmiech!

 

zabawne, śmieszne

uśmiech proszę!

 

Książkowo

 

Powtórzyłam sobie ostatnio połowę Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz. Dobrze tak wrócić do starych przyjaciół!

 

— Wiedz zatem, że nic nie rozbudza w nikczemnych chłopcach takiej skruchy i uczucia moralnej udręki, jak ojcowskie trzepnięcie po uchu – mówiąc te słowa, Bernard opuścił kabinę windy i wiódł swych asystentów.

— Jesteś więc za stosowaniem przemocy?! — wyraził Dambo swe oburzenie. — A przecież słyszę nieustannie, jak gorąco potępiasz przemoc, zwłaszcza w określonych sytuacjach.

— A bo, widzisz, są sytuacje określone i są sytuacje nie określone — wyjaśnił mu bez wahania Bernard.

Brulion Bebe B., Małgorzata Musierowicz

 

To uczucie, kiedy wychodzisz sekretariatu, nic nie załatwiwszy (dla dinozaurów: sekretariat to taki dziekanat dla uczniów liceum):

 

W samą porę rozwarły się drzwi sekretariatu i w kłębach sinego dymu pojawiła się wspaniała postać Bernarda. Był on odrobinę zdegustowany i bez humoru(…).

— To z całą pewnością nie są istoty kobiece — rzekł posępnie. — Potraktowały mnie jak wariata, i to wyłącznie dlatego, że jestem nie ogolony. A same mają wąsy!

Brulion Bebe B., Małgorzata Musierowicz

 

Klasyczna Agatha Christie:

— Druhny należałoby wybrać bardzo starannie, bo zawsze jakaś nie pasuje do reszty i psuje efekt, ale trzeba ją poprosić, bo jest siostrą pana młodego. Chociaż Edward — ucieszyła się lady Angkatell —nie ma siostry.

— To moja wielka zaleta — odparł z uśmiechem Edward

Niedziela na wsi, Agatha Christie

 

Chłopcy w tym wieku są bardzo trudni. Szczególnie ci intelektualiści. (…) nieustannie gapią się na innych, robią głupie miny, obgryzają paznokcie, mają twarze zsypane krostami i do tego jeszcze jabłko Adama.

Niedziela na wsi, Agatha Christie

 

I na koniec: najlepsza dedykacja, jaką ostatnio widziałam:

 

Larry’emu i Danae

Przepraszam, że uczyniłam wasz basem Miejscem zbrodni

Niedziela na wsi, Agatha Christie

 

Prywatnie

uśmiechnij się

 

Ostatni semestr moich studiów został zamknięty, teraz pozostaje mi tylko obrona we wrześniu… I żegnajcie, zniżki studenckie!

 

Nie mam jeszcze żadnych szalonych planów na lato (chyba, że pisanie pracy magisterskiej się liczy?).

 

 

 

A to planowałam 12 lat temu:

 

zabawne plany na lato

 

 

Mam nadzieję, że mój post poprawił dziś komuś humor 🙂

 


 

Oprócz Snapchata, możcie śledzić mnie przez:

Follow oraz

 

  • Poprawił 😉 Uwielbiam Jeżycjadę, a „Brulion Bebe Be.” to jedna z moich ukochanych części <3 <3 <3

  • I jak z tymi patyczkami? Udało się? 😛

    • Patyczki jakieś były, ale czy dużo – nie pamiętam 😀

  • Mnie zdecydowanie poprawił humor <3

    Ta dedykacja jest naprawdę najlepszą, jaką kiedykolwiek przeczytałam. Znacznie ciekawsza niż standardowe "Mojej żonie/ Mamie / Tacie/ Najlepszemu Przyjacielowi" w podzięce za okazane wsparcie" 😀

    A patyki Big Milk mnie powaliły i jednocześnie przypomniały ile ja mam starych rzeczy, przywołujących masę wspomnień. Muszę do nich wkrótce zajrzeć i sobie powspominać też 😀

    • Cieszę się! 😀
      Mnie chyba najbardziej podobała się dedykacja Insygniów Śmierci: „Dedykacja tej książki jest rozszczepiona na siedem cząstek. Dla Neila, dla (…) i dla Ciebie, jeśliś wytrwał z Harrym aż do końca.” <3

  • Haha poprawił! Szczególnie ten magnez 😀
    Jak byłam nastolatką też zaczytywałam się w powieściach Musierowicz i bardzo miło je wspominam 🙂

  • Ha, ha, najlepsze jest to postanowienie z patykami. A do czego były Ci potrzebne jeśli można spytać?;) Ja na razie też nie mam żadnych szalonych planów na wakacje, ale kto wie;).

    • Była wtedy ta promocja, że możesz wygrać kolejnego loda, jeśli na patyczku znajdziesz „Wygrałeś!”. I ja chciałam wygrać jak najwięcej 😀

  • Koniec zniżek we wrześniu – współczuję 🙁
    Przyciągaj jak magnez, intryguj jak potas – muszę sobie gdzieś to zapisać 😉

  • Back Black

    Uwielbiam Musierowicz 🙂 Świetne podsumowanie.
    http://mondayxmorning.blogspot.com/

  • paranoJa

    Mieć dużo patyków Big Milk <3 😀
    Snap: mlewinska, ale generalnie jestem tam nudna, wymądrzam się i wrzucam zdjęcia kota 😉

  • AGH i patyki od Big Milków ? Literacki opis drogi mmiędzy tymi dwoma punktami, przebił by nawet cytowany ,,Brulion” >

    • Hahaha 😀
      Co do Big Milków i AGH, rok temu jadłam loda na uczelni i miałam zwycięski patyczek, ale okazało się, że promocja obowiązywała na… poprzedni rok!

      • Z Big M. też mam wesoło. Co dostanę patyczek z wygraną to a) przyjeżdżają rodzice b) za chwilę dzwoni mama [ w sensie teściowie i teściowa ] 😀

  • hehe, no mi poprawiłaś! 😀
    Masz te patyki? 😉
    Musierowicz i jeżycjada <3 a snapy rozwalają system! 😀
    ps. Co studiowałaś i gratki skończenia tego etapu btw 🙂

    • 😀 Zbierałam zwycięskie patyki (te, za które dostawało się drugiego loda). Pamiętam, że jednego zapomniałam wymienić, bo schowałam go do skarbonki (bo w sumie patyk warty był złotkówkę, czyli – piniądz :D).
      A studiowałam Inżynierię Biomedyczną ze specjalnością w Informatyce 🙂

  • Te patyki od Big Milka… Kto o tym nie marzył? Ja pamiętam,że moim celem życiowym było posiadanie skrzyni pieniędzy… A później doprecyzowałam, że skrzynia = 100zł. O ja głupia 😀