Jak wygląda Twoja dusza?

Czy na pewno chcesz wiedzieć, jak wygląda Twoja dusza?

Dorian Gray to niewinny, wrażliwy i niezwykle piękny młodzieniec, chętnie uwieczniany na portretach przez swojego przyjaciela. Do czasu…

Pod złym wpływem nowego znajomego – lorda Henry’ego – uświadamia sobie, że młodość nie trwa wiecznie, a czas szybko odbierze mu urodę. Wpada w rozpacz. Kielich goryczy przelewa fakt, że jego portret się nie zestarzeje. Wizerunek młodego Doriana będzie patrzeć na swój usychający i marniejący pierwowzór. Chłopak bardzo chciałby, żeby mogło być na odwrót…

 

Powieść Oscara Wilde’a napisana jest intelektualnym, wręcz onieśmielającym stylem – dobrze się ją czyta, a jednocześnie ma się wrażenie, że ma się styczność z prawdziwą sztuką.

Co ciekawe, 3 najważniejsze postacie książki pokazują inną stronę osobowości jej autora:

  • Basil Hallward (malarz) – osoba, za którą ma się sam Wilde;
  • Lord Henry (cyniczny przyjaciel) – postać, za jaką świat uważa Wilde’a;
  • Dorian Gray – osoba, którą Wild chciałby się stać.

Interesujące, prawda? Źródłem tej informacji jest korespondencja pisarza, w której on sam pisze:
“Basil Hallward is what I think I am: Lord Henry what the world thinks me: Dorian what I would like to be—in other ages, perhaps”.

Portret Doriana Graya - jak wygląda dusza człowieka

 

Portret Doriana Graya” to historia o wglądzie w duszę.

Czas nie tylko odbiera nam urodę, ale coś po sobie zostawia. Odbija swoje piętno malując zmarszczki od grymasów emocji, które towarzyszą nam najczęściej: gniewu, czułości, chytrości, uprzejmości, cynizmu… czy litości. Przyglądając się naszej twarzy, możemy dojrzeć przebłysk tego, jakie ślady nasze czyny pozostawiły również na naszej duszy.



Oczekiwałam mocnego zakończenia i nie zawiodłam się. Bardzo dobra książka. Gorąco polecam.

 

Czytaliście już „Portret Doriana Graya„?



Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnych wartościowych wpisów, zaobserwuj mój profil na Instagramie i bądź na bieżąco 🙂



11 komentarzy do “Jak wygląda Twoja dusza?”

  1. Widziałam chyba tylko film na podstawie książki. Koncepcja z tym portretem jest bardzo ciekawa. Jest też w psychologii taki termin jak efekt Doriana Greya, który mówi o tym, że imię, jakie nam nadano sprawia, że po części zaczynamy przejawiać cechy, które związane są z tym imieniem.

    Odpowiedz
  2. Dobrze napisany artykuł! Pamiętam że gdy czytałam „Doriana Graya”
    trudno było mi przez niego przebrnąć (może dlatego że rok temu miałam dwanaście lat, chociaż nie sądzę żeby wiek miał znaczenie) ale powieść
    wzbudzała moje emocje i właściwie wszystkich mi było żal w tej książce.
    Niektóre opisy też wydawały mi się jak z kryminału (zwłaszcza punkt kulminacyjny dla malarza). Myślę, że Wilde mógłby tworzyć coś równie dobrego jak Agatha Christie.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz