Czy kupić czytnik? 15 za i 5 przeciw

czy kupić czytnik? zalety czytników

Zastanawiasz się, czy kupić czytnik?

Mam na to prostą odpowiedź.

TAK.

 

Uwielbiam mojego Kindle’a Paperwhite’a 2. Korzystanie z niego ma tyle zalet, że aż postanowiłam je zliczyć i podzielić się swoją radością. Na obronę tradycyjnych książek też coś się znalazło, chociaż osobiście nie wyobrażam już sobie zupełnego powrotu do papieru.

 

Tekst napisałam na podstawie doświadczeń z moim Kindlem. Nie wszystkie czytniki posiadają wymienione niżej funkcje.

 

A więc opłaca się inwestować w czytnik? Zobacz za i przeciw i zdecyduj sam.

 

czy warto kupić czytnik

 

Czy kupić czytnik? 15 argumentów za:

1. Jest lżejszy od niejednej książki. Szczególnie odczuwalne, jeśli czytasz więcej niż jedną książkę jednocześnie.

2. Nie musisz się martwić zapadnięciem zmroku, kiedy jesteś poza domem, a nie nosisz przy sobie latarki. Czytnik z funkcją oświetlenia i czytasz, kiedy chcesz.

3. To setki książek w jednej. Możesz nosić przy sobie całą bibliotekę.

4. Jest cieńszy od przeciętnej książki. Łatwiej zmieścić go do torebki.

5. Książka zawsze otwiera się tam, gdzie skończyłeś ją czytać.

6. Nie musisz ze sobą walczyć, żeby nie czytać opisu na tylnej okładce. Wszyscy wiemy, że nic dobrego nam z tego nie przychodzi.
…nienawidzę spojlerów z tylnych okładek.

7. Nie męczy wzroku. Nie bardziej niż czytanie papierowej książki.

8. Jeśli czytasz w obcym języku i masz zainstalowany słownik – wystarczy nacisnąć nieznane słówko i proszę – już masz tłumaczenie. Świetne.

9. Nie musisz mieć przy sobie ołówka, żeby zaznaczać cytaty w książce.

10. Wszystkie zaznaczone przez Ciebie cytaty znajdują się w jednym miejscu. Uwielbiam je u siebie przeglądać.

11. Nie musisz przepisywać cytatów, żeby się nimi podzielić albo je zachować. Kopiuj-wklej i już możesz rozsyłać znajomym albo ustawić sobie tekst na pulpicie.
No, chyba że chcesz, by cytat znalazł się w notesie, wtedy i tak musisz go przepisać. Ale taki już urok ręcznego pisania, że trzeba… pisać ręcznie.

12. Chcesz wrócić do konkretnego fragmentu książki? Nie musisz jej wertować – wystarczy wpisać frazę w wyszukiwarce i już! Obszary poszukiwań znacząco zawężone, chwila i jesteś w odpowiednim miejscu.

czy warto kupić kindle

13. Możesz wybrać sobie śliczną okładkę. Jeśli wybierzesz tę z magnesami, czytnik będzie się automatycznie włączał przy otwarciu okładki.
Łaaał!

14. Możesz wybrać dowolną, komfortową wielkość czcionki w każdej książce. Możesz też wybrać jej krój i ustawić marginesy.

15. Na podstawie Twojego tempa czytania, czytnik wyznacza ile czasu potrzebujesz, by skończyć bieżący rozdział albo całą książkę. Jak ja mogłam żyć bez tej opcji?

 

Czy kupić czytnik? 5 przeciw:

1. Bateria wytrzymuje bardzo, bardzo długo (schowajcie się tablety i smartfony!), ale tak czy siak czytnik potrzebuje zasilania – jak utkniesz na bezludnej wyspie, to w końcu Ci padnie.

2. Nie pachnie papierem.

3. Nie zrobisz sobie stylowych zdjęć z książką na Insta.

4. Nie masz elegancko wyglądającej biblioteczki na półce, bo Twoje książki są wirtualne.

5. Ludzie myślą, że nie stać Cię na porządny tablet. Albo że czytasz książki na kalkulatorze.

 

A Wy? Korzystacie z czytników?


 

Co zrobić, żeby nie przegapić kolejnych wartościowych postów?

Polub mojego bloga, a nic Ci nie umknie 🙂 Kliknij:

Follow oraz

 

69 komentarzy do wpisu „Czy kupić czytnik? 15 za i 5 przeciw”

  1. Zdecydowanie kupować. Ja mam Nooka od konkurencji, ale też jestem mega zadowolona. Po zabawie z oprogramowaniem instaluje na nim apki na androida, mam m.in. apkę Amazona, więc bez problemu czytam także mobi.
    Mam pytanko apropos tej funkcji obliczającej ile do końca na podstawie tempa czytania – gdzie to się aktywuje?

    Odpowiedz
  2. też mam pytanie odnośnie czytnika 🙂 można na nim czytać własne pdf? chodzi mi o to czy jeśli mam jakieś notatki w pdf to mogę sobie bez problemu wgrać i czytać? i co z zeskanowanymi książkami które są zapisane w formacie pdf, można czytać? 🙂

    Odpowiedz
    • Tak, można czytać pdfy 🙂 Ja tak sobie czasem wrzucam materiały na uczelnię.
      Jednak ze względu na format, nie można w pdfach manipulować wielkością czcionki itd. Są konwertery, które zmieniają format pdfów na ten czytnikowy, ale ja nie korzystałam nigdy z żadnego.

      Odpowiedz
  3. … a ja walczę wszystkim, czym się da, aby nie porzucać książek … ale … chyba powoli mieknę :p Własnie weszłam do domu po dłuższej podróży, patrzę do torebki a tam co? DWIE książki, bo tej zaczetej zostało mi jeszcze 20 stron, a przecież za chwilę muszę zacząć kolejną :p
    Z czytnikiem nie miałabym tego problemu, ehh, wygrałaś! 🙂

    Odpowiedz
  4. Korzystam z czytnika i jestem największą fanką wlasnie tej formy czytania książek 🙂 widzę w tym same plusy i jestem szczęśliwa ze mam swojego inkbooka. Zdecydowanie podswietlany ekran jest obowiazkowy, we wcześniejszym czytniku tego nią mialam i byla to katorga 🙂

    Odpowiedz
  5. Uwielbiam papierowe książki, i właściwie wszystkie wady, które tu wymieniłaś są dla mnie zaletami (a przynajmniej nie są wadami). Uwielbiam nie tylko zapach, ale i ciężar książek (im więcej tym lepiej xD), zakładkę mam zawsze, po ciemku nie czytam itd. Obawiam się, że kiedyś ulegnę i poddam się i kupię czytnik, ale ma razie go nie mam i jakoś mnie nie ciągnie.

    Odpowiedz
  6. Nie mam i jakoś do tej pory wolałam tradycyjne książki. Jednak dostrzegam zalety czytnika szczególnie na wakacjach, gdyż 2 grubsze książki to za mało, a ważą swoje… Chyba będę musiała zapoznać się bliżej z ofertami na rynku 😉

    Odpowiedz
  7. Ja już od dłuższego czasu się nad zakupem czytnika zastanawiam. Dla mnie to największym plusem jest to, że moge se czytać bez zapalania światła .. bo najchętniej robię to w łóżku, a taaaak mi się wstawać z niego nie chce, żeby zapalić:D

    Odpowiedz
  8. Ostatnio zaczynam się przekonywać do swojego Kindle’a, choć przez kilka lat leżał niezbyt używany. Podstawowa jego wada – nie da się na nim czytać komiksów. Ekran trochę za mały.

    Odpowiedz
  9. Te argumenty “przeciw” trochę naciąganie jak dla mnie 😉 To, że bateria się w końcu wyczerpie, to i tak mniejsza wada niż papierowej książki – na bezludnej wyspie, jak przeczytasz już wszystkie książki, które ze sobą zabierzesz, to też nie będziesz miała, co czytać (chyba, że od nowa) 😀
    Co do zdjęć – jak ktoś umie ładne zdjęcia robić, to z kindlem też zrobi fajne i stylowe, bez problemu 🙂
    Co do braku biblioteczki, dla mnie to lepiej – mniej rzeczy zagraca mi przestrzeń, jestem bardziej mobilna!
    A do plusów dodałabym jeszcze to, że ebooki bardzo często są tańsze niż książki papierowe, jest na nie więcej promocji (polecam w tym momencie publio, często korzystam!), a książki, których prawa autorskie już wygasły, można ściągnąć za darmochę (papierowych ich wersji za darmo nikt ci nie da :P).

    Odpowiedz
    • Bo pisane są z przymrużeniem oka 😉
      “książki, których prawa autorskie już wygasły, można ściągnąć za darmochę (papierowych ich wersji za darmo nikt ci nie da :P).” – Właśnie jeśli chodzi o czytanie za darmo, to niestety książki papierowe mają sporą przewagę – za darmo możesz przeczytać dużo, dużo więcej książek papierowych niż elektronicznych. Jeśli w bibliotece jest wypożyczalnia e-booków, to są to po prostu książki z Wolnych lektur albo jakiś malutki zbiorek.
      Co do cen książek, to zdecydowanie się zgadzam.

      Odpowiedz
    • Pożycz sobie od kogoś na tydzień, dwa. Zobaczymy czy zmienisz zdanie 😉 Albo gdy masz problemy ze znalezieniem książki w bibliotece i trzeba chodzić za nią po całym mieście. A tak to leżysz nadal w łóżku, dorzucasz pdfa i czytasz dalej. Jedyny minus, że z herbatą nie da się zrobić tego samego.

      Odpowiedz
  10. Uwielbiam czytnik! Mój nie jest z Kindla, ale to jeszcze przede mną. Aktualnie mam Inkbooka Classic i jestem z niego zadowolona. Co dodałabym jeszcze do Twojej listy? Nie musisz czekać kilka dni na książkę, którą chcesz przeczytać. Ja wchodzę na empik, kilka kliknięć i już za minutę książka jest u mnie, gotowa na przegranie do czytnika. Kindle pewnie ma też dostęp do internetu, więc jest jeszcze łatwiej i szybciej.

    Odpowiedz
  11. Hm, ja czytam na tablecie 😉 i raczej czytnika nie kupię, bo takie rozwiązanie się u mnie sprawdza. Z tego, co piszesz, z odpowiednimi aplikacjami mam te same opcje, które oferuje czytnik – i podświetlenie, i zakładki, i podkreślenia. Ale równolegle mam też sporą (bardzo) kolekcję książek drukowanych. Z żadnej z tych opcji nie zrezygnuję 😉

    Odpowiedz
    • Tylko tablet nie zapewnia najważniejszej rzeczy – komfortu czytania. No i podświetlenie skierowane jest prosto w oczy, nie pada z boku na tekst. Pomijając zmęczenie wzroku, nie da się czytać na tablecie w pełnym słońcu. Ale rozumiem Cię – po co wydawać pieniądze na kolejny sprzęt, skoro masz tablet, i tachać ze sobą kolejny gadżet. Ja na przykład tabletu nie mam w ogóle, bo mam laptopa i smartfona, opcja pośrednia nie jest mi potrzebna.

      Odpowiedz
  12. Zdarzyło mi się czytać książkę na tablecie i faktycznie ma to swoje plusy. Nie zrezygnuję z papierowych książek, ale w niektórych sytuacjach elektroniczna wersja jest wygodniejsza. A ile plusów mają audiobooki – to kwestia na osobny,obszerny wpis?

    Odpowiedz
  13. Ja jestem bardzo zadowolona z mojego czytnika, chociaż mój nie jest rasowy 🙂 Teraz nie wyobrażam sobie życia bez czytnika, ale do papieru zawsze wracam z sentymentem 🙂 Nigdy nie wąchałam książek… 😉

    Odpowiedz
  14. Zawsze byłam na nie, bo mi książki musza pachnieć 🙂 Ale przekonują mnie punkty 2,8,9,10,15 🙂 Jednak nadal zostanę przy papierowych książkach. I jeszcze jedno na nie- nie zabierzesz do wanny, bo może się utopić, a książka najwyżej lekko zmoczy 😉

    Odpowiedz
    • Ja bym się papierową książkę bała wziąć do wanny, za to telefon już o dziwo biorę (chyba trudniej go upuścić). Za to czytnika NIGDY 😀

      Też uwielbiam tę opcję z cytatami! I słownikiem 🙂

      Odpowiedz
  15. Dużym plusem jest właśnie to, że żeby kupić ksiażkę nie musisz iść do księgarni. Możesz kupić ją w domu (przydaje się, kiedy jest się chorym), albo na wakacjach :).

    Odpowiedz
  16. Choć sama miałam pewne przygody z blogowaniem, raczej nie należę do ludzi, którzy często odwiedzają blogi innych. Jednakże, masz wyjątkowo humorystyczny i sympatyczny styl, że nie da się nie polubić Twoich postów (i nie da się ich nie odwiedzać :))

    Odpowiedz
  17. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem czytnika. Jednak największym dla mnie problemem jest to, czy psuje on oczy? Gdy znajdę jakąś ciekawą serie i wpadnę w szał czytania, potrafię to robić ponad 17h dziennie. Nie mam czasu latać bez przerwy do biblioteki wiec czytam na telefonie. Niestety, przez te wszystkie godziny patrzenia się w ekran bez przerwy, zauważyłam ze mój wzrok znacząco się pogorszył. Dużo bardziej niz gdy czytam papierowe książki. Czy gdybym kupiła czytnik byłoby podobnie? To też tak męczy wzrok?

    Odpowiedz
  18. Haha, fajnie to napisałaś 😀 pół żartem, pół serio, ale ja się zgadzam w sumie z tymi podpunktami. Sporo czytam książek, ale długo się wstrzymywałem z kupnem czytnika bo po prostu lubię papier, ale na urodziny siostra mi kupiła czytnik od inkbooka, prime hd. No i wpadłem 😀 nie wiem, jak inne czytniki, ale ten jest świetny i 90% książek czytam własnie na nim 😀

    Odpowiedz
  19. Haha, fajnie to napisałaś 😀 pół żartem, pół serio, ale ja się zgadzam w sumie z tymi podpunktami. Sporo czytam książek, ale długo się wstrzymywałem z kupnem czytnika bo po prostu lubię papier, ale na urodziny siostra mi kupiła czytnik od inkbooka, prime hd. No i wpadłem 😀 nie wiem, jak inne czytniki, ale ten jest świetny i 90% książek czytam własnie na nim 😀

    Odpowiedz
  20. Utwierdzilas mnie tylko w tym co chce na Mikolajki pomimo tego, ze jeszcze sporo czasu a moze za nim dotrwamy do grudnia to sobie kupie 😀
    Usmialam sie przy powodach przeciw hahaha, mam glupie poczucie humoru hahaha 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.